Interpelacja w sprawie restrukturyzacji przemysłu chemicznego

   Szanowny Panie Premierze! Jak donosi prasa, wydzielenie z zakładów Wielkiej Syntezy Chemicznej odrębnych spółek handlowych oraz stworzenie jednego koncernu nawozowo-melaminowego zakłada rządowy program ˝Strategia dla przemysłu chemicznego w Polsce do 2010 r.˝. Wciąż nie są znane jednak szczegóły dotyczące tego procesu. W skład spółki mają wejść zakłady, w których dominuje produkcja nawozów azotowych, a więc Zakłady Azotowe Puławy SA, Kędzierzyn SA oraz Tarnów-Mościce SA (WSCh obejmuje ponadto zakłady w Policach, Sarzynie oraz bydgoski Zachem). Wszystkie te przedsiębiorstwa należą do skarbu państwa. Zakłady Azotowe w Puławach jako jedyne z grupy przedsiębiorstw Wielkiej Syntezy Chemicznej wykazują zyski. Za ubiegły rok było to 85 mln zł. Zakład ten jako jedyny produkuje melaminę - półprodukt do wyrobu żywic syntetycznych. Wysoko przetworzone produkty amoniaku cieszą się największym zainteresowaniem na światowych rynkach. W opinii NP oraz PGNiG utworzenie spółki oraz specjalnych jednostek biznesowych, co również przewiduje Strategia, pozwoli na stopniowe oddłużenie sektora.

   Z zaprezentowanych wczoraj danych wynika, że łączne zobowiązania zakładów chemicznych sięgają już 2,2 mld zł, z czego ponad 1 mld zł stanowią wierzytelności wobec banków. Na ponad 600 mln zł firmy chemiczne są zadłużone w Polskim Górnictwie Naftowym i Gazownictwie. Udział WSCh w ogólnej produkcji przemysłowej utrzymuje się na poziomie 10%. Przy restrukturyzacji Wielkiej Syntezy Chemicznej Nafta liczy na wsparcie Ministerstwa Skarbu. Miałoby się to odbyć m.in. poprzez dokapitalizowanie Nafty przez resort, która miałaby z kolei wyemitować akcje bądź zaciągnąć kredyty bankowe. Jak oblicza Biuro Strategii i Restrukturyzacji Nafty, utrzymanie płynności finansowej podmiotów WSCh w latach 2003-2004 wymaga zapewnienia finansowania na poziomie 880 mln zł. Nafta obawia się, że może dojść do sytuacji, w której indywidualne zakłady sektora chemicznego będą zmuszone do samodzielnego zapewnienia sobie potrzebnych środków finansowych. Według NP grozi to likwidacją części spółek. Niepokój ten podzielają przedstawiciele branży. Według Jerzego Majchrzaka, prezesa Zarządu Zakładów Azotowych Kędzierzyn, istnieje uzasadniona obawa, że wydzielone spółki przejmą balast zadłużenia całego zakładu. Ponadto, jeżeli nie znajdą się środki na restrukturyzację, może to wywołać niepokoje społeczne. Strategia zakłada zwolnienia z pracy ok. 2,5 tys. osób.

   Środowisko branżowe przyczyn pogarszającej się kondycji przedsiębiorstw chemicznych upatruje w wysokich cenach gazu i ropy naftowej. Sektor chemiczny jest jednym z największych odbiorców gazu. Rocznie konsumuje ok. 20% całego zużycia krajowego. Udział tego surowca w produkcji niektórych chemikaliów wynosi nawet 80%. Gaz dla Wielkiej Syntezy Chemicznej dostarczany jest po takiej samej taryfie, jak dla branży energetycznej, chociaż dla zakładów chemicznych nie jest nośnikiem energii, a surowcem wykorzystywanym do produkcji nawozów. Polska płaci za jego import z Rosji ok. 130 USD za 1000 m3. Dla przykładu - Turcja płaci jedynie 75 USD. PGNiG wiążą wieloletnie umowy z Rosją. Renegocjowany 12 lutego 2003 r. ˝kontrakt stulecia˝ z 1993 r. zakłada, że w latach 2003-2020 zakupimy ok. 143,4 mld m3. Jednocześnie rząd zobowiązał się, że PGNiG zakupi od Rosji przez kolejne dwa lata jeszcze ok. 18 mld m3. Zakłady WSCh odbierają teraz od PGNiG 1/5 całego sprzedawanego przez spółkę gazu.

   Założenia Strategii i brak klarowności stanowiska resortu skarbu krytykują przedstawiciele branżowych związków zawodowych oraz opozycji parlamentarnej. W opinii Ryszarda Szubstarskiego, wiceprzewodniczącego Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego ZA Puławy, przy obecnej cenie gazu ziemnego sama konsolidacja nic nie zmieni, biorąc dodatkowo pod uwagę niechęć banków do kredytowania chemii ciężkiej. Jego zdaniem dzielenie rentownych działów przedsiębiorstw jest sprzeczne z polską racją stanu. Wydzielenie melaminy z całego łańcucha produkcyjnego zmierza nie do naprawy sytuacji sektora, a do tzw. prywatyzacji produktowej, czyli wyodrębnienia najbardziej rentownych części przedsiębiorstw w celu szybkiej sprzedaży zagranicznym koncernom. Nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego dla takich działań. Ponadto zachodzi obawa, że zakłady te dzieli się, aby sprzedać je inwestorom zagranicznym.

   Wobec powyższego pytam pana premiera:

   1. Czy prawdą jest, że indywidualne zakłady sektora chemicznego będą zmuszone do samodzielnego zapewnienia sobie potrzebnych środków finansowych, co może grozić likwidacją części spółek?

   2. Czy prawdą jest, że strategia dla przemysłu chemicznego w Polsce do 2010 r. zakłada zwolnienia z pracy ok. 2,5 tys. osób?

   3. Jakie kroki zamierza podjąć pan minister, aby zniwelować i zapobiec ewentualnym negatywnym skutkom strategii dla przemysłu chemicznego w Polsce do 2010 r.?

   Z poważaniem

   Poseł Anna Sobecka

   Toruń, dnia 26 lutego 2004 r.





robot kuchenny tutaj zdrowy sen zakady misne wiadectwa energetyczne gliwicenoclegi Kołobrzeg fotel Egg Prawo - własność intelektualna work and travel Kotły Kondensacyjne